Zgłoszenie do artykułu: Grzybobranie

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Grzybobranie

Gdy tylko blady świt

Rozświetli dzień wrześniowy

Ruszają jak jeden mąż

Grzybiarze do lasu

Na grzybowe łowy

I cisza jest tylko pozorna

Bo choć powietrze nawet nie drgnie

To w kniei toczy się wojna

Kto pierwszy grzyba zetnie

Każdy kosz przy sobie ma

W ręku noża zimna stal

Ruszyli

Ruszyli

W oku iskra już się skrzy

Gdzie tu rośnie jakiś grzyb?

Ruszyli

Ruszyli

Przeczesują leśne runo

Wściekle grzybów poszukując

Ruszyli

Ruszyli

Proszę mi nie wchodzić w drogę

Bo po mordzie mogę dać

Póki kosz nie będzie pełny

Wojna trwa!

Ręce do góry grzybku!

A gdy słońce stanie już wyżej

I gdy właściwie jest już po wszystkim

Zwycięzcy wynoszą pełne kosze

A przegrani zbierają jeszcze niedobitki

Aaaaaadaaaaam!...

Tato!

Tato!

Panie Kaspeeerskiiii!

Przepraszam

Tak?

Nie widział pan moich rodziców?

A jak wyglądali?

Tato tak bardziej Stefan, a mama w kierunku Haliny

To nie widziałem

A to przepraszam

Każdy kosz przy sobie ma

Każdy pusty aż do dna

Wracają

Wracają

W oczach nie ma iskier już

Tylko koszyk... tylko nóż...

Wracają

Wracają

Smutni, głodni, wystraszeni

Zagubieni w leśnej kniei

Wołają

Wołają

Proszę mi pokazać drogę

Bo do domu wrócić chcę

A grzyby?

Kupię na bazarze

Koniec pieśni

Cześć

Zapraszam pana jutro na polowanie. Tam jest bezpieczniej

Przyjdę ze strzelbą

Nie! Niech pan przyjdzie sam[1]

Bibliografia

1. 

Kabaret Jurki
Archiwum zespołu.

2. 

Kozłowska, Agnieszka