Hero i Leander

Zgłoszenie do artykułu: Hero i Leander

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Ośrodek Kultury „Biblioteka Polskiej Piosenki” zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE i ustawą o ochronie danych osobowych z dnia 10 maja 2018 (Dz. U. poz. 1000), w celu wymiany informacji z zakresu polskiej pieśni i piosenki. Wymiana informacji będzie się odbywać zarówno za pośrednictwem niniejszego formularza jak i bezpośrednio, w dalszym toku spraw, redaktora bazy danych, prowadzącego korespondencję z właściwego dla niego adresu mailowego.
Administratorem danych jest Ośrodek Kultury „Biblioteka Polskiej Piosenki” z siedzibą w Krakowie przy ulicy Krakusa 7. Wszelkie dokładne informacje o tym jak zbieramy i chronimy Twoje dane uzyskasz od naszego Inspektora Ochrony Danych Osobowych (iodo@bibliotekapiosenki.pl).
Wszystkim osobom, których dane są przetwarzane, przysługuje prawo do ochrony danych ich dotyczących, do kontroli przetwarzania tych danych oraz do ich uaktualniania, usunięcia jak również do uzyskiwania wszystkich informacji o przysługujących im prawach.

Tytuł:

Hero i Leander

Klasyfikacja:

pieśń ludowa

Informacje

Tekst jest mazowiecki i poza tą wersją występuje jeszcze kilka jego wariantów. Ich niewielka liczba pozwala jednak stwierdzić, że pierwotny wątek coraz bardziej się zaciera. Najprawdopodobniej schemat zdarzeń był następujący: żeglarz płynie do swej kochanej przez morze bądź rzekę i zaczyna tonąć. Woła więc, by luba zapaliła mu na brzegu światło, które będzie dla niego drogowskazem. Ona to czyni, jednak wiatr gasi świece i mężczyzna tonie. Fragment o „sznurowaniu się wstążeczką” sugeruje, że panienka utraciła już wcześniej dziewictwo, zapewne z tonącym właśnie żeglarzem. Ten motyw jest doczepiony zupełnie luźnie do całego utworu[1].

Fragmenty tej pieśni są spotykane w krakowskim przy obchodzie wianków i w trakcie obrzędu weselnego. Gdy według zwyczaju – przed oczepinami zapala się świece w izbie – panna młoda zaczyna z pierwszą druhną następujący dwuśpiew:

Panna młoda:

Żegluję, płynę,

Moja Basiu ratuj mnie,

Bo zginę.

Starsza druhna:

Zapal świecę, albo dwie.

Panna młoda:

Oj, ratuj siebie, albo mnie.

Starsza druhna:

Jakże ja cię mam ratować,

Kiedy nie mogę zgruntować.

Panna młoda:

Zapał świecę, albo dwie[3].

Można także odnaleźć w tekście szczątki pieśni o nieszczęśliwej miłości kochanków mieszkających na przeciwległych brzegach rzeki lub morza, której źródłem jest greckie podanie o Heronie i Leandrze. Hero, dziewica-kapłanka Afrodyty w Sestos kocha Leandra z Abydos, na przeciwległej cieśninie. Pewnej nocy kochanek płynie do niej przez morze, kierując się światłem zapalonej pochodni. Niestety ona w końcu gaśnie i Leander tonie, a zrozpaczona kochanka rzuca się w czeluście wody. O tym podaniu wspominają wielokrotnie pisarze łacińscy np.: Wergiliusz, Owidiusz, Martialis, Pomponiusz i inni) oraz greccy (Strabo, a także pozostali). W V wieku n.e Musaios Girammaticos stworzył na tym motywie dzieło, które w dobie humanizmu stało się bardzo znane i było gorliwie czytane. Częściowo za pośrednictwem tego utworu, a częściowo zaś wprost z żywej tradycji, czy też wzmianek w literaturze łacińskiej, wątek ten przedostał się do literatury ludowej ludów romańskich – zwłaszcza francuskiej, a następnie narodów germańskich (holenderskiej, niemieckiej, duńskiej i szwedzkiej). Wśród ludów słowiańskich wątek ten – oprócz Polaków – znają także Łużyczanie, Morawianie, Słoweńcy, Białorusini, Małorusini i Serbowie.

Na tym temacie osnuta jest ballada Schillera, a także dramat Grillparzera Des Meeres und der Liebe Wellen[1].

Bibliografia

1. 

Polska pieśń ludowa: wybór, s. 34, 35.

2. 

Mazowsze. 5, s. 43.

3. 

Pieśni ludu krakowskiego, s. 54.