Hymn tetryków

Zgłoszenie do artykułu: Hymn tetryków

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Nasz wiek to nie nieszczęście

Więc zaciskajmy pięście

By nigdy nie zagasła

Nam gwiazdka, której blask

Oślepi sukinsynów

więzionych w szponach splinu,

Że nas uwolnił z dżinu

dostatek pięknych łask.

Przed nami życie zgrzebne

Już nic nam niepotrzebne.

Bo chociaż kilka krzyży

doskwiera nam jak wrzód.

Przed nami dni piękniejsze

Potrzeby coraz mniejsze

lekarki jako gejsze i tylko wspomnień w bród.

Możemy, bośmy młodzi

O własnych siłach chodzić

Bo chociaż przeszłość jurna

po nocach nam się śni.

Dopóki wiek się spóźnia

Możemy się wypróżniać

a to co nas wyróżnia

To wapno zamiast krwi.

Bo choć jesteśmy dzielni

Już mniej aktywny plemnik

Więc trzeba się sposobić

do całkiem nowych ról

Gdy mokre sny przeminą

Porzućmy seks i wino

Nie dla nas nocne kino

Ziemniaki, pieprz i sól

Ma wiek dojrzały swoje

nieszczęsne niepokoje

Zupełnie nowych wrażeń

dostarczy nam jak nic.

Typowe płuc zadyszki

i świąd stolcowej kiszki

i renta bez podwyżki

romantyzm przyszłych dni.

Już nic nam nie zaszkodzi

Jesteśmy jeszcze młodzi

Gdy w niezagasłych członkach

Maleńka tli się chuć.

Uderzmy w dzwon Zygmunta

Chuć taka warta funta.

Wykręćmy z beczki szpunta

By chandrę winem truć![1]

Bibliografia

1. 

Bolanowski, Leszek
Archiwum prywatne.

2. 

Kozłowska, Agnieszka