Zgłoszenie do artykułu: I co, i co

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Tamten wieczór wciąż pamiętam jak zjawisko.

Wokół było mało światła, dużo wina.

Kiedy podszedł do mnie blisko, bardzo blisko,

pomyślałam – całkiem nieźle się zaczyna.

Na początek coś powiedział niezbyt jasno,

że przeprasza, że dziś jego imieniny

i że może mi pokazać nocą miasto.

Fakt. Na miasto nabierają się dziewczyny.

I co, i co, i co, i co.

Coś się jeszcze w tej historii wydarzyło.

Ile trunków się wypiło, jakie miejsca odwiedziło,

czy w pościeli kolorowej się skończyło.

I nic, i nic, i nic, i nic.

Nic kochani więcej już nie wyciągniecie.

Dżentelmeni oraz damy, bo o takich dziś śpiewamy,

o szczegółach nie powiedzą za nic w świecie.

Po raz pierwszy zobaczyłam tego pana.

Ale wierzcie, że nie czułam wcale strachu,

gdy tańczyliśmy zawzięcie aż do rana,

pośród anten i kominów gdzieś na dachu.

Potem płaszczem mnie otulił miejsce w miejsce.

Tak jak matki otulają swoje dzieci.

I słyszałam jak mu mocno bije serce

i widziałam jak nad nami chmura leci.

A kiedy przyjdzie taki dzień,

że nam nagle w domach zrobi się za ciasno,

to uchylcie okiennice i wyjrzyjcie na ulice

by zobaczyć jak wygląda nocą miasto.

I co, i co, i co, i co.

I nic, i nic, i nic, i nic.[2]

Bibliografia

1. 

Wolański, Ryszard

2. 

http://www.marylarodowicz.pl
Oficjalna strona internetowa Maryli Rodowicz [odczyt: 03.04.2013].