Jeanny – end of the story

Zgłoszenie do artykułu: Jeanny – end of the story

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Piątek, trzynastego sierpnia dziewięćdziesiątego dziewiątego roku

pani Alu?

proszę o uzupełnienie opinii psychiatrycznej dotyczącej pacjenta Michała W. o poniższe podsumowanie

historia choroby:

pacjent znajduje się od października 1985 roku

na oddziale zamkniętym wojewódzkiego szpitala psychiatrycznego w Łodzi

stan psychiczny pacjenta zmuszona jestem określić jako skrajnie chwiejny

Pan W. w dalszym ciągu jest zbyt niebezpieczny dla otoczenia

w związku z czym w najbliższym czasie nie

widzę możliwości przerwania leczenia

– Wejść! Co pan tu robi? Panie Wiśniewski proszę się uspokoić i odłożyć ten dzbanek!

– pani Alu – teraz to już ja podyktuję …

słuchaj Jeanny … dlaczego piszę ten list?

ano … to co powiem nie dotyczyć będzie ziemi ani niebios…

ani przebijanych igłą…

to co powiem tobie słoneczko nie dotyczyć będzie

mężczyzny ani kobiety – ani mnie ani ciebie!

to co powiem dotyczy jednego wyrwanego serca…

a jeszcze owszem… kamieni to dotyczy

a, że i kamieni więc także i drugiego serca!

dlatego piszę ten list, wiesz?

our love never dies

with the voices off hell I call you again

lunatic damnation, unending ovation

I call you again

and come again to the sweetest journey

through my darkest dreams

my power walking around

just meet me again – together in the night

Jeanny? Gdzie mam ci ja ten list wysłać?

nie z dobrych chęci rodzi się poezja Jeanny, nie…

z nadmiaru siły się rodzi…

tu nikt mnie nie chce słuchać

od lat rozmawiam tylko z tobą

powoli zastępuję kwestię „być albo nie być” pytaniem…

„po co być”? Carpe diem – kurde balans…

albo i nie… a propos odnalazłaś torebkę?

idę przez to zasrane życie do Ciebie

jak niewidomy przez ciemność

ale mam ochotę czasami tą białą laską zdzielić kogoś przez łeb!

odchodzę bo sny co się nigdy nie kończą

zwielokrotniają obcość zamkniętych drzwi… pa pa!

our love never dies

with the voices off hell I call you again

lunatic damnation, unending ovation

I call you again

and come again to the sweetest journey

through my darkest dreams

my power walking around

just meet me again – together in the night.[2]

Bibliografia

1. 

Wolański, Ryszard

2. 

http://ichtroje.pl/
Oficjalna strona internetowa zespołu Ich Troje [odczyt: 16.07.2014].