Zgłoszenie do artykułu: Jeden łyk

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Wiatr łopoce w proporcach,

Ciemno choć wykol oko,

Wśród książęcego dworca

Wszystko już śpi głęboko.

Śpi wartownik przy bramie,

Kucharze przy bratrurach,

A książę śpi w piżamie

Z kosmatej skóry tura.

W każdym kącie ktoś chrapie –

Ludzie, psy, gonokoki,

Lecz po schodach coś człapie,

Słychać tam jakieś kroki!

Powstał książę, wdział spodnie,

Obraził słownie matkę,

Chwycił w rękę pochodnię,

W drugą chwycił armatkę,

Drzwi rozwarł, spojrzał w sionkę

I myśli: – Czy mi śni się?

Bo ujrzał swą małżonkę

W brejtszwancowej pelisie.

Była to babka harda,

Taka żwawa jak fryga,

Pikantna jak musztarda

A piękna jak Fatyga.

Książę bąknął niemądrze

Że szedł wypuścić kota

I spytał: – A dokądże

Ty łazisz, moja złota?

Zaś ona wyjaśniła

Poprawiając odzienie

– Na łyka wyłaziłam,

Bo męczy mnie pragnienie...

Jej mąż, uspokojony

Rozjaśnił pulchne lico

I rzekł czule do żony:

– Mojaż ty pijanico!

Tutaj cmoknął ją w głowę,

Tu i ówdzie ją głasnął,

Wlazł w poduszki puchowe,

Ziewnął, pierdnął i zasnął,

Zaś księżna w saloniku

Bawiąc się złotą szpilką

Myślała o tym łyku

Wymienionym przed chwilką

jak po licznych potyczkach

Łyczka wraz z księżną panią

Musiała wleźć na łyczka,

Bo łyczek bał się na nią[1]

Bibliografia

1. 

Waligórski, Marek
Prywatne archiwum Marka Waligórskiego – syna Andrzeja Waligórskiego.

2. 

http://waligorski.art.pl
Strona internetowa poświęcona twórczości Andrzeja Waligórskiego [odczyt: 10.09.2018].

3. 

Kozłowska, Agnieszka