Zgłoszenie do artykułu: Kataklizm

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Pachnie maciejką, naftą i serkiem,

Cipritykowscy kopią w ogrodzie,

Dreptak po wódkę idzie spacerkiem,

– Można powiedzieć, że dzień, jak co dzień!

W radio referat na temat NEP-u,

Gwiździejkiewiczom skradli dwie dętki,

A Dreptak właśnie wchodzi do sklepu

I się uśmiecha do ekspedientki.

Kićkowiakowie jadą w Bieszczady,

Świstalski przysłał pocztówkę z Rytra,

Dreptak podchodzi wolno do lady

Z sakramentalnym: proszę pół litra!

Od Kościobrzyckiej – Proć się wykrada,

Ratajczak nogi w miednicy trzyma

A ekspedientka ręce rozkłada

I do Dreptaka powiada: – Ni ma!

W zupie się kraulem porusza mucha,

Pies Karapystki gna za rencistką...

A Dreptak mówi: – Coś pani głucha?

Nie chciałem wcale chleba, lecz czystą!

Gwizdalska wlazła z trudem w bikini,

Do Serojadków Brzdęccy przyleźli...

– Toż słyszę! – mówi ta sprzedawczyni,

– Ale dziś wódki nam nie dowieźli.

Pipkowski kończy współczesną powieść,

Rybkowski spuszcza synowi wały

– Jakże tak można wódki nie dowieźć?!

Pyta się Dreptak cały zdrętwiały.

Wilkołak zjawił się na rozstaju;

Marsjanin wyjrzał zza lewatywy...

Pierwszy raz wódki zabrakło w kraju.

Dreptak zrozumiał. I padł nieżywy.[1]

Bibliografia

1. 

Waligórski, Marek
Prywatne archiwum Marka Waligórskiego – syna Andrzeja Waligórskiego.

2. 

http://waligorski.art.pl
Strona internetowa poświęcona twórczości Andrzeja Waligórskiego [odczyt: 31.08.2018].

3. 

Kozłowska, Agnieszka