Zgłoszenie do artykułu: Kombajnista

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Raz, dwa, raz, dwa trzy! Pa, pa, pa, papara...

Ach gdybym, gdybym, gdybym był małym księciem,

Jedną nóżką stałbym na jednym małym kontynencie,

Kończyną drugą dłubałbym w kosmosie,

A gdybym dobrze zaplanował to we własnym nosie.

Ach gdybym, gdybym, gdybym, gdybym był

Tym księciem z bajki, to kochałbym piękną różę,

A nie szaleństwo skowron majki i nosiłbym

Superszaty a nie drelich kufajki i miałbym

Homohemofilię a nie chłopskie kurzajki aaa.

Ach jak nieprzyjemnie, gdy pot płynie ze mnie

I krew mnie zalewa, bo znów skosiłem drzewa.

Ach jak strasznie niefajnie jadąc na kombajnie,

Marzyć, że fajnie strasznie żyto żąć.

Ach gdybym, gdybym, gdybym był fachowcem

W mieście

Popijałbym coca-colę i kwitłbym jak rodzynek

W cieście

Nosiłbym rękawiczki białe i dwa francuzy małe

W kieszeni, a co!

I kolorowy telewizor z projekcją dziś zełgałem.

Ach gdybym, gdybym, gdybym, gdybym był

Tym fachowcem,

To latałbym zrobionym z rezerw własnym

Odrzutowcem,

I jeszcze za ten odrzut złapałbym znak jakości Q

I super fotel dyrektora i u Pana Mana inter-w-juu!

Ach jak nieprzyjemnie, gdy pot płynie ze mnie

I krew mnie zalewa, bo znów skosiłem drzewa,

Ach jak strasznie niefajnie jadąc na kombajnie,

Marzyć, że fajnie strasznie żyto żąć.

Ach gdybym, gdybym dziś tyle nie marzył,

Pewnie bym jak frytka w pochwałach się usmażył,

Za to tylko, że zrobiłem to co do mnie należy...

A tak tylko będzie notka w prasie: kombajnista Jerzy L.

Skosił 64 mleczne jałowice, 56 fiatów 126 5. tyleż króliczków, cielaczków, dyrektoriaczków i jedno UFO, które zaśpiewało razem

Z Jerzym L.

Ach jak nieprzyjemnie, gdy pot płynie ze mnie

I krew mnie zalewa, bo znów skosiłem drzewa,

Ach jak strasznie niefajnie jadąc na kombajnie,

Marzyć, że fajnie strasznie żyto żąć.

Maja, znieś to jajo, bo ludzie czekają a ja nie mam co kosić!

Ach jak nieprzyjemnie, gdy pot płynie ze mnie

I krew mnie zalewa, bo znów skosiłem drzewa,

Ach jak strasznie niefajnie jadąc na kombajnie,

Marzyć, że fajnie strasznie żyto żąć.

Ach jak nieprzyjemnie, gdy pot płynie ze mnie

I krew mnie zalewa, bo znów skosiłem drzewa,

Ach jak strasznie niefajnie jadąc na kombajnie,

Marzyć, że fajnie strasznie żyto żąć.[2]

Bibliografia

1. 

Wolański, Ryszard

2. 

http://www.3ok.pl/
Oficjalna strona internetowa zespołu Trzeci Oddech Kaczuchy [odczyt: 25.04.2014].