Konwalie, bzy albo pet

Zgłoszenie do artykułu: Konwalie, bzy albo pet

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Daty, daty, kolejne daty, jakby nie można inaczej.

Czas w brzuchu martwego konia, puchnąc mruczy coś

Ziemia! Ziemia!!! – wrzeszczy pijany grabarz.

Ziemia! Ziemia!!!

I zasypuje nią gniazdo bocianie,

Z Tobą w środku.

Ziemia! Ziemia!!!

Ale głupcy mimo to czekają,

Na ten czerwiec i także następny.

Wpadnij Pan choć na pół papierosa.

Na uśmiech, słowo, brzęknięcie, szept.

My tu żyjemy proszę Pana

Jak te konwalie, jak bzy albo – pet.

Na Błoniach mlecze, raz żółte, raz białe

Taki majowy szmonces.

W Niebie bezzębne anioły – wiem –

Mielą żarnami dziąseł,

Przetrawioną wcześniej na Ziemi,

Rzadką papkę. Rzadką papkę – ludzkich miłości.

Wpadnij Pan nocą, wieczorem z rana,

Na najkrótszy z krótkich milczący szept.

Bo my umieramy trochę bez Pana.

Jak te konwalie, jak bzy, albo – pet.

Halo! Halo

Wpadnij Pan choć na pół papierosa.

Na uśmiech, słowo, brzęknięcie, szept.

My tu żyjemy proszę Pana

Jak te konwalie, jak bzy albo – pet.

Halo! Halo! Halo!

Wpadnij Pan choć na pół papierosa.

Na uśmiech, słowo, brzęknięcie, szept.

My tu żyjemy proszę Pana

Jak te konwalie, jak bzy albo – pet.[2]

Bibliografia

1. 

Wolański, Ryszard

2. 

http://www.piwnicapodbaranami.pl/
Strona internetowa Kabaretu Piwnica pod Baranami [odczyt: 24.07.2015].