Zgłoszenie do artykułu: Krowi dzwonek

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Pasałem ja konie, pasałem ja owce

pod borem, pod lasem, na zielonej łączce.

Na zielonej łączce, koło dąbrowiny,

gdzie ścinają chłopy na kosze wikliny,

gdzie ścinają chłopy na kosze wikliny.

A kiedy na niebie świecił miesiąc złoty,

wracałem z pastwiska do swojej zagrody.

Każda moja owca miała złoty dzwonek,

dzwonił na jej szyi, jak w polu skowronek,

dzwonił na jej szyi, jak w polu skowronek.

Polnymi dróżkami, ścieżką koło młyna,

poszedłem w niedzielę aż do Wołomina.

I tam na jarmarku poznałem dziewczynę,

ona ma dziś męża, a ja gospodynię.

Takem to z pastucha został gospodarzem,

o pasaniu owiec czasem sobie marzę.

Po moich owieczkach został jeno dzwonek,

dzwoni na mej szyi, jak w polu skowronek,

dzwoni na mej szyi, jak w polu skowronek.[1]