Księżyc frajer

Zgłoszenie do artykułu: Księżyc frajer

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Skończona robota,

oto dziś sobota,

rejwach w gołębnikach,

piwko po sklepikach.

Malowane lale

idą w Polskę szaleć,

wieczór już „Pod Karpiem”

za kieszenie szarpie.

Zabawy nie ma, nie ma, choć płacone,

i nie kołysze knajpa się jak okręt,

/zabawa jeszcze będzie, siadaj koleś,

zaczekaj, niech no przyjdą chłopcy z Mokrej./bis

Przyjdą – obojętnie,

piwko – bardzo chętnie,

siądą – ładnie, grzecznie,

krawat – niekoniecznie,

patrzą – jakiś frajer

Kaśce wstawia bajer,

mowę zakładają,

zjeżdżaj stąd jak zając.

Zabawa będzie, zjeżdżaj stąd frajerze (och ty!...),

bo zakołysze knajpa się jak okręt,

/a ty pod stołem, żłobie, będziesz leżeć,

bo nie lubiłeś słuchać chłopców z Mokrej./bis

No i frajer leży,

tam, gdzie się należy,

Kaśka tańczy z Lolkiem,

księżyc świeci w oknie,

robi do niej oko.

Ej, księżycu blady,

jej nie weźmiesz na to,

zjeżdżaj stąd, fajtłapo!

Urodę twoją może nadwyrężyć (och ty!...),

i zakołysze knajpa się, jak okręt,

bo co też ma do Kaśki frajer księżyc,

jak ona nasza Kaśka, chłopców z Mokrej!

/Bo co też ma do Kaśki frajer księżyc,

jak ona nasza Kaśka, chłopców z Mokrej!/bis[2]