Laleczka z saskiej porcelany

Zgłoszenie do artykułu: Laleczka z saskiej porcelany

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Odkąd pamięta, zawsze stała

Na toaletce obok lustra

W białych baletkach, wychylona,

W powietrzu uniesiona nóżka.

Nudziła się wśród bibelotów,

Kurz wyłapując w suknię złotą,

I tylko z dołu perski dywan

Czasem jej puszczał perskie oko.

Laleczka z saskiej porcelany

Twarz miała bladą jak pergamin,

Nie miała Taty ani Mamy

I nie tęskniła ani, ani…

Aż dnia pewnego na komodzie

Prześliczny książę nagle stanął,

Kapelusz miał w zastygłej dłoni

I piękny uśmiech z porcelany.

A w niej zabiło małe serce,

Co nie jest taką prostą sprawą,

I śniła, że dla niego tańczy,

A on ukradkiem bije brawo.

Laleczka z saskiej porcelany

Twarz miała bladą jak pergamin,

Nie miała Taty ani Mamy

I nie tęskniła ani, ani…

Jej siostrą była dumna waza,

A bratem zabytkowy lichtarz.

Laleczka z saskiej porcelany

Maleńka, śliczna pozytywka.

Lecz jakże kruche bywa szczęście

W nietrwałym świecie z porcelany.

Złośliwy wiatr zatrzasnął okno

I książę rozbił się na amen.

I znowu stoi obok lustra,

Na toaletce całkiem sama,

I tylko jedna mała kropla

Spłynęła w dół po porcelanie.

Laleczka z saskiej porcelany

Twarz miała bladą jak pergamin,

Na zawsze odszedł ukochany

A ona wciąż tęskniła za nim.

Jej siostrą była dumna waza,

A bratem zabytkowy lichtarz.

Laleczka z saskiej porcelany

Maleńka, smutna pozytywka.[1]

Bibliografia