List z opłatkiem

Zgłoszenie do artykułu: List z opłatkiem

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Z opłatkiem list ci posyłam, mój synku,

A kiedy kładłam opłatek do listu,

To mi się zdało, że ci w upominku

Slę coś od Boga, co wśród kul poświstu

Będzie cię bronić, gdy przyjdzie pożoga

Bitwy… opłatek od matki i Boga…

Bo Bóg jest, synku, w przymierzu z matkami

I tylko On zna głąb tęsknoty owej,

Która mnie teraz niesie, jak skrzydłami,

Do ciebie, dziecko, na ciche rozmowy;

Postawi matkę w polu obok ciebie, I

będziem wzajem odczuwali siebie…

O, dziecko moje! Pamiętasz! w te święta

Zawsześmy w domu byli wszyscy razem.

Me serce każdą Wigilię pamięta,

Każda na serce dziś się wali głazem,

Do dawnych wspomnień zagląda, wspomina

I szepce matce: Nie ma twego syna!…

Widzę cię takim maleńkim, jak w lata,

Gdy do choinki wyciągałeś rączki,

I oczy twoje koloru bławata,

I włoski złote, kręcone w obrączki,

I z roku na rok widzę cię tak samo,

I słyszę głos twój pieszczotliwy: „Mamo!”

Rosłeś, mój synku, aż wyrosłeś oto…

I nie mam ciebie, w słodki dzień Wigilii,

A gdy wieczorem spojrzę w gwiazdę złotą,

Na którą niegdyś wspólnieśmy patrzyli,

Nie wiem, jak serce taki żal wytrzyma,

Żeś ty daleko i że cię tu nie ma…

W ciemny odwieczerz spoglądam uparcie

I chcę twą postać wywołać z ciemności,

A ty tam, synku, stoisz gdzieś na warcie,

Wśród głuchej pustki, zziębnięty do kości,

Osamotniony, nie drogi nikomu,

I myślisz, dziecko, o nas i o domu.

Ale nad tobą i nami wszystkimi

Jest Bóg, w tym całym biednym naszym kraju,

W tej krwawej, polskiej, umęczonej ziemi,

Co dziś kolędy śpiewa po zwyczaju,

A choć przelanych łez i krwi nie zliczy,

To zła nikomu na świecie nie życzy.

Może to dla niej ta matczyna męka,

Może to dla niej ta moja tęsknota,

Więc choć mi serce na wspomnienie pęka,

Składam łzy moje, jak ofiarne wota,

I niech się one z innymi matkami

U tronu Boga przyczynią za nami.

A ty, o dziecko, patrząc za tą gwiazdą,

Co wieści światu Narodziny Boże,

Przełam opłatek i za nasze gniazdo,

Za wszystkie gniazda i za jasną zorzę,

Pomódl się, synku, jak przed wielką bitwą,

Gdy krew jest twoja za Polskę modlitwą…[1]

Bibliografia