Marsz powstańców krakowskich

Zgłoszenie do artykułu: Marsz powstańców krakowskich

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Do boju o Polskę, z imieniem jej mrąc,

Szły masy ludowe hartowne.

Ze znoju naszego obszarnik i ksiądz

Z tej Polski nam wznieśli katownię.

Rodzime pijawki obsiadły nas garstką.

Dym złudzeń z oczu nam opadł.

Na bruku krakowskim pod krwią robociarską

Zakwitnął nasz polski listopad.

To dudni nasz krok. Krokiem mrok nocy pruj,

Niech pieśń gra taranem u krat:

/O inną dziś Polskę idziemy na bój,

O komunistyczny nasz ład./bis

Cementem nam były niedola i głód,

Tej jutrzni nic w dziejach nie zaćmi.

W Krakowie, gdy strzelać kazano im w lud,

Żołnierze złączyli się z braćmi.

Daremnie żłobiono dzielącą nas rubież –

Pohybel i hańba jej sprawcom:

Brat chłop i robotnik, choć w mundur go ubierz,

Nie będzie swym braciom oprawcą.

To dudni nasz krok...

Nie zgnębią nas zdziercy, już bliski ich kres

I trzeszczy już twierdza ich z drewna.

Faszysta i szpicel, i zbir, podły pies,

To straż jej ostatnia niepewna.

Na próżno się chronią pod skrzydła tej trójcy,

Ni wstrzymać im fali, ni wzmóc jej:

O karki padalców, o nóż bratobójczy

Nie złamie się sierp rewolucji.

To dudni nasz krok...

Uwijaj się, zgrajo, i krew naszą żłop,

I grab, ile ręka zagarnie.

Przejrzeli już żołnierz, robotnik i chłop

I idą na bój solidarnie.

Niech śpiew ten przekleństwem brzmi zdrajcom i katom,

Niech dusi po nocach ich zmora.

Braterstwo i pokój lepiankom i chatom,

Zagłada pałacom i dworom.

To dudni nasz krok...[1]