Mój kompan wiatr

Zgłoszenie do artykułu: Mój kompan wiatr

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Przyjaciół mam zaledwie kilku.

Jeden jest ze mną za pan brat:

To ten najstarszy z morskich wilków,

Mój wierny druh – mój kompan wiatr.

Poznałem go w noc bardzo ciemną,

Odpędzał sny od nocnych wacht.

Już nawet gwiazd nie było ze mną

I tylko on – mój kompan wiatr.

Zagwizdał mi (gwizd)

I pognał w świat koleżka wiatr;

Na chwilę wpadł (gwizd)

Koleżka wiatr.

On w morzu jest i na pokładach,

Z eskadrą płynie jako zwiad,

Zasadzkę wietrzy jako radar

Mój wierny druh – mój kompan wiatr...

Raz bosman nie dał mi przepustki,

Na lądzie ktoś z tęsknoty bladł –

Wtem sygnał dał łopotem chustki

Dziewczynie mej – koleżka wiatr.

Zagwizdał jej (gwizd)

I pognał w świat mój kompan wiatr;

Na chwilę wpadł (gwizd)

Koleżka wiatr.

Mijają dni – za falą fala –

Tu po mnie będzie młodszy brat,

Na okręt spojrzę z dala,

Gdzie wierny druh, gdzie kompan wiatr.

Odejdę stąd – zostanę w domu...

Zaszumi znów jesienią sad,

Lecz wierzcie mi, że po kryjomu

Odwiedzi mnie bałtycki wiatr.

Zagwiżdże znów (gwizd)

I pogna w świat koleżka wiatr;

Odwiedzi sad (gwizd)

Mój kompan wiatr.[1]