Muzyczny Frankensztajn

Zgłoszenie do artykułu: Muzyczny Frankensztajn

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Pytają mnie czasem kobiety

najczęściej bijąc w twarz

po nocy pełnej podniety

i po słów gorzkich dniach

Dlaczego jestem potworem?

skąd we mnie uczuć brak?

Opowiem wam taką historię.

Historia wygląda tak:

Chodził za mną mój cień

Jak najlepszy przyjaciel.

Spał pod łóżkiem, gdy sen

gościł w mojej chacie.

Ciemną stronę mej twarzy

krył lojalnie, uczciwie.

Jak i mnie – jemu się zdarzał

Krok ciut chwiejny po piwie

Mocną miał cień mój głowę

mocarne ręce,

Miał dłuższy krok,

I w ogóle był większy

Świetnym był cień tancerzem.

nie mylił kroku.

kiedy się zakochałem,

On tańczył u mego boku

Nawet gdy byłem z dziewczyną

W tete a tete

Nastrój mój ginął,

Pod łóżkiem, gdzie był cień.

gdy dziewczyna odeszła

ja z niemałym zdumieniem

Zachodziłem w głowę,

Czemu odeszła z cieniem.

Dzisiaj nie mam już cienia

mniej znają ludzie mych wad

twarz ukrywam w kieszeniach

poza tym co to za twarz?...

Co to za twarz?![1]

Bibliografia

1. 

Kaczmarek, Sławomir
Archiwum prywatne.

2. 

Kozłowska, Agnieszka