Zgłoszenie do artykułu: My i On

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Na polach sławy laliśmy krew,

Z pohany wiodąc śmiertelny bój;

/A dziś, o! Boże twym prawom wbrew

Niewdzięczny zbirów obsiadł nas rój./bis

Chętnie w ofierze nieśliśmy krew,

Bo to za wolność toczył się bój;

/A chociaż z bólu marszczylim brew,

Niczem był dla nas rycerski znój./bis

Choć mniej, niż dawniej, dziś mamy sił,

Jeszcze nie wysechł poświęceń zdrój;

/To niech nie myśli północy zbój,

By przed nim polak w prochu się wił./bis

Pij, carze, dalej – krew naszą pij,

Zsyłaj w sybiry, kiedy tak chcesz,

/Otoczon strażą spokojnie śpij,

A nasze syny w sołdaty bierz./bis

Strugi łez naszych i ogrom mąk

Widzi, bądź pewien, w niebie Bóg nasz,

/Na tobie naszych nie splamim rąk,

Mścicieli innych gotowych masz./bis

Oni ci za nas wypłacą dług,

Będziemy tylko świadkami my;

/Spojrzyj na tłumy twych dzikich sług,

Któż tam truchleje, oni czy ty?.../bis

Naród moskiewski chce wolnym być,

A niewolnikiem ty go chcesz mieć:

/Dłużej w okowach nie chce już żyć

Ni dumny bojar, ni biedny kmieć./bis

Pełnomocników wysełasz w świat,

Nowe przymierze układasz znów,

/Chcesz, by jak dawniej panował bat,

Ty znieść nie możesz myślących głów./bis

Takich ty ludzi roztaribyś w pył

Podłych siepaczy chcesz tylko mieć,

/Lecz, dzięki Bogu, piekielnych sił

Nikt się nie boi: ty musisz drżeć!/bis

Daremny zatem twój, carze, trud,

Postępu niczem nie wstrzymasz ty;

/Czy słyszysz, jak już twój cały lud

Szydzi dziś z ciebie, równie jak my?.../bis

O! Tak to wiecznie nie może trwać,

Tego sam przecież nie pragnie Bóg,

/Ty jednak nie chcesz wolności znać,

Boś ty samego jest Boga wróg!/bis

I jako taki, cóż jesteś wart,

Jeśli nie większych nad nasze mąk?...

/Ty się urągasz z dziejowych kart,

Łzami zmyć nie chcesz zbrodniczych rąk./bis

Idź zatem w otchłań, kiedy już chcesz,

Nowych rozkoszy idź szukać tam;

/Niech się świat cieszy, że dziki zwierz

Jest już nareszcie u piekieł./bis[1]

Bibliografia

1. 

Adamski Walerjan, Polski śpiewnik narodowy z melodiami, wyd. 2, Poznań, Księgarnia i Drukarnia św. Wojciecha, 1919, s. 60–62.
Publikacja nie zawiera informacji na temat autora muzyki utworu.