Na Bałkanie wojna

Zgłoszenie do artykułu: Na Bałkanie wojna

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Na Bałkanie wojna bardzo niespokojna,

Aj, aj, aj! Nad głową wisi miecz,

Ale wiem, co zrobię, legnę się do grobie,

Bo wojna to niebezpieczna rzecz.

Ja w rycerzy powołany, giewer mój naładowany.

Tylko z niemu trzeba strzelić pif! Paf! Puuf!

Trzeba strzelić z  niego pif! Paf! Puf!

Małke, Małke kim a heir! Ja rychtuje swój gewer,

Życz mu, co by celny był!

Ja sze boje za to, co mi mówił tato,

Że Turki, to całkiem dżyki lud,

Że jak złapią Żyda, to z nim trochu bida,

Ale żyje, a to przecie grunt.

Turki to są półsrality, tylko, że lubią kubity,

A to przecie nie jest niic!

A to przecie nie jest złego niic!

Małke...

Ja wam powiem ale, co sze boje wcale.

Jak mnie Turki złapią w dżyki kraj,

W Konstantinopulu chodzą psy po polu,

A za pies ja boje sze aj waj!

Każdy Turek ma ich trzysta, co przylecą, jak zaszwista.

Czy wy wicie, co to znaczy piees?

Czy wy wacie co to znaczy pies?

Małke...[1]

Bibliografia