Na Różyckiego

Zgłoszenie do artykułu: Na Różyckiego

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Na Różyckiego, na Różyckiego,

skolko ugodno, tylko tu!

Tu pucu nie ma, tu wszystko prima,

słowo kupieckie, skarz mnie Bóg!

Ogóry jak szczury,

karliki jak byki,

jabłuszka cycuszka,

najpierwsza klasa!

Okonie jak konie

i szproty jak koty,

i śledzie niedźwiedzie,

pod basa, jak w sam raz!

Tu manna jak panna,

czyściutka, świeżutka,

jak leci, dla dzieci,

nawet małych!

Tu jaja jak strusie,

przebierać nie musiem,

bo kury ich z góry

poprzebierały!

Panie szanowny, pan ma fart!

W domu i w życiu, i do kart!

Zrób pan początek, póki czas,

ba za sto lat nie będzie nas!

Na Różyckiego, na Różyckiego,

tu się obsprawi nawet lord!

Tu masz pepegi i maść na pierogi,

wszystko legalne, prima sort!

Koszula na króla

i gatki bez łatki,

paltocik od cioci

aż z Ameryki!

Dla sfery lakiery,

na ślub, pogrzeby,

na pierwsze potrzeby,

ze sznytem, jak na bal!

Tu rutka świeżutka

na modny, wygodny

do zdjęcia przez zięcia,

cud-wianuszek!

Tu nieba jak trzeba,

dla hrabi z dwa Pragi

przechylę za byle

pół kila gruszek!

Panie szanowny, pan ma fart!

W domu i w życiu, i do kart!

Zrób pan początek, póki czas,

ba za sto lat nie będzie nas!

Na Różyckiego, na Różyckiego,

kiedy ciemnieje słońca blask,

kto chce, niech wierzy, bradiaga księżyc

taska na stragan worek gwiazd!

Nie stójcie, kupujcie

srebrzyste i czyste

gwiazdeczki-laleczki,

zupełnie nowe!

Są duże jak róże,

i małe i białe,

a także, a jakże

złowione z Wisły fal!

Na pęczki, tuziny,

dla każdej dziewczyny,

dzwoniące, błyszczące,

gwiazdka w gwiazdkę!

Prawdziwe, jak żywe,

i zawsze szczęśliwie,

i zawsze szczęśliwie,

bo to warszawskie!

Panie szanowny, pan ma fart!

W domu i w życiu, i do kart!

Zrób pan początek, póki czas,

ba za sto lat nie będzie nas![2]