O mój miły Boże

Zgłoszenie do artykułu: O mój miły Boże

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

O mój miły Boże, zlituj-że się przecie!

Bo mnie wielka bida wedle serca gniecie.

Zakochałem-ci się, aż po same uszy:

Rad bym Kaśkę pojąć, rad bym z całej duszy.

Ale, cóż mi z tego, kiej psia jucha Kaśka,

Co raz spojrzy na mnie, to cztery na Jaśka?

Ale wiem co zrobię: pójdę na wojoka

Będę se wywijał szabelką u boka.

A, jak mi fortuna potoczy się kołem,

To może zostanę panem gienerołem.

Jedzie pan gicnerał na siwym koniku,

A za nim żołnierzy bez liku – bez liku. –

Jak Kaśka zobaczy pana gienerała,

Oj będzie – to będzie z radości skakała.

A ja się podroczę, ale potem zmięknę

I z moją Kasieńką do ołtarza klęknę.

Zbudujemy sobie szerokie domostwo,

Jakby pański dworek, albo i probostwo.

A, jak nas pan Jezus obdarzy dziatkami,

Będą takie piknę, jako i my sami.

A Jaśka psiawiarę wezmę za pastucha,

Niech się memu szczęściu napatrzy, nasłucha.

Bo choć Kaśka stara, ale ma chałupę,

Cztery morgi pola i pieniędzy kupę. –[1]

Bibliografia