Zgłoszenie do artykułu: O nie, John

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Na wzgórzu stoi piękne dziewczę.

Ach, gdzieżeś dotąd kryła się?

W oczy twe patrzyć chciałbym wiecznie,

czy mi wolno patrzyć w nie?

O nie, John, nie, John, nie, John, nie!

Mój ojciec, kapitan hiszpański,

gdy ruszał wczoraj w nowy rejs,

czule żegnając, rzekł mi: „Córko,

wszystkim odpowiadaj – nie!”

O nie, John, nie, John, nie, John, nie!

Klejnoty tobie ofiaruję

rubin róży, złoto gwiazd,

kwiatów wiązanki u stóp złożę,

czy mi serce swoje dasz?

O nie, John, nie, John, nie, John, nie!

Więc jeśli jesteś tak okrutna

i jeśli cię nie wzrusza nic,

jeśli twym chłopcem być nie mogę...

każ już, pani, odejść mi.

O nie, John, nie, John, nie, John, nie![1]

Bibliografia

1. 

Waśniewski Zbigniew, Kaszycki Jerzy, To idzie młodość: śpiewnik jednogłosowy, Kraków, Polskie Wydawnictwo Muzyczne, 1962, s. 137, 138.
Publikacja nie zawiera informacji na temat autora muzyki utworu.