Ofensywa – hej!

Zgłoszenie do artykułu: Ofensywa – hej!

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Reluton(1) wesół, gdy ofensywa,

Bo wtedy w gęsiach, kurach używa,

A nawet często w plecaku nosi

Pieczone prosię – hej!

Lecz gdyśmy przyszli tu na Polesie,

Już zjadły wszystko Mochy – obwiesie,

W bagnach łapiemy, brodząc po brzuchy,

Żółwie, ropuchy – hej!

W czas ofensywy często, kochanku,

Brzuch nadziewałeś masłem, śmietanką,

U poczciwego znalazłeś człeka

Garnuszek mleka – hej!

Tu na pozycji ciśniesz się ławą

Po ten płyn czarny, co zwie się kawą;

Inna pijałeś u siebie doma

W kawiarni Roma(2) – hej!

Przez ofensywy parę miesięcy

Miałeś noclegi czasem książęce,

Leżąc w stodole na wonnym sianie –

Przepyszne spanie – hej!

Dzisiaj bezsenne spędzasz godziny

W podziemnych dołach jak suteryny,

Śpisz na zrobionej z belek pościeli,

Gniotąc piszczeli – hej!

W czas ofensywy, gdzieś na patroli

Człek gwiazdki zdobył albo medole,

Kiedy za brodę przywiódł jak capa

Mocha – kacapa – hej!

Dziś, gdy człek wyjdzie na patrol w bagna,

Chyba wiewiórkę na drzewo zagna

I z trzęsawiska bociany spłoszy

Lub żab po trosze – hej![1], [2]


(1) reluton – żołnierz pobierający relutum czyli wynagrodzenie pieniężne za należne zaprowiantowanie. Z czasem pojęciem tym objęto wszystkich legionistów, którzy identyfikowali się z ideologią legionową. Charakterystykę relutona zamieścił „Reluton” – organ żołnierski 4 pp z 10 czerwca 1917.:

„Otóż według przyjętej pośród wiary opinii, reluton nie jest bynajmniej nazwą obraźliwą, lecz owszem używa się jej w znaczeniu dodatnim, a na nazwę tę niełatwo jest zasłużyć, bo też zalety i wady składające się na charakterystykę relutona nie każdemu śmiertelnikowi dostają się w udziale. Jest to więc żołnierz liniowy I klasy, patrolowiec i wywiadowca, spryciarz jakich mało (...) Pod względem jadła i napojów jest bardzo wymagającym, do roboty mniej skory, subordynację uznaje tylko wobec komendantów, których ceni (...) Rozkazy i rozporządzenia zwierzchników traktuje zawsze z lekceważeniem, myśląc w duchu Mów do mnie jeszcze”.

(2) Roma – kawiarnia we Lwowie.