Oj, źle, bracia, na świecie

Zgłoszenie do artykułu: Oj, źle, bracia, na świecie

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Oj, źle, bracia, na świecie,

Człek to z pracy nic nie ma,

A pasibrzuch go gniecie

I jeszcze się nadyma.

A cywilizacyja

To uciecha garsteczki!

Temu, co ma grosz, sprzyja:

Warta torby też sieczki.

Tak zostawać nie może!

Boć to zguba ludowi,

Więc niechaj kto pomoże

I jak zmienić, niech powie.

Więc się zeszła gromada

Śwarnych, łebskich chłopaków

I stanęła narada,

By wyplenić łajdaków.

Tych, co ludu pot krwawy

W swe rozkosze zmieniają,

Drą ze skóry i sławy,

Jeszcze złego szukają.

A gdy takie zamiary

Układają te zuchy –

Prokurory(1), dziandziary(2)

Wpadli na nich, psiejuchy!

Odgrażają się srogo,

We fortecy zamknęli,

Ale niczym nie zmogą

Tego, cośmy zasieli.

Więc wesoło zza kraty

Niech z was każdy zaśpiew

Zginą wszystkie psubraty!

A my górą będziewa![1]


(1) prokurory – prokuratorzy

(2) dziandziary – tak w gwarze rewolucyjnej zwano żandarmów.