Paddy i wieloryb

Zgłoszenie do artykułu: Paddy i wieloryb

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

O, Paddy Maloney w Irlandii gdzieś żył

I żyłby tak dalej i whiskey swą pił.

Szalony pomysł nagle wpadł mu do łba,

Żeby na wieloryby wyruszyć gdzieś w świat.

Wielorybów, cholera, zachciało się mu.

Nigdy przedtem na morzu nie sprawdził swych sił.

Nigdy jeszcze nie pływał, nie znał żagli, ni lin.

Opuścił Irlandię i na statek wsiadł,

Nie mógł nawet przypuszczać co spotka go tam.

Wielorybów, cholera, zachciało się mu.

Mijały tygodnie, w morzu wlecze się czas,

Aż nagle zobaczył wielkie cielsko wśród fal.

„Widzę go, jest tak blisko, że może mnie zjeść”.

Szybko podbiegł do masztu i na reje chciał wleźć.

Wielorybów, cholera, zachciało się mu.

W kilka chwil był na topie, drżąc trzymał się want.

„Nic mi teraz nie zrobi, dobre miejsce tu mam”.

Nagle szkwał, wielki przechył, krzyk w górze... i co?

Prosto w paszcze walenia wpadł Paddy Maloney.

Wielorybów, cholera, zachciało się mu.

W jego brzuchu nasz Paddy prawie pół roku tkwił.

Przyzwyczaić się musiał, nie odważył się wyjść.

Aż pewnego poranka waleń zakaszlał zdrowo

I milę w powietrzu leciał Paddy nad wodą.

Wielorybów, cholera, zachciało się mu.

Teraz Paddy na lądzie bezpieczny i zdrów.

Nigdy więcej na morze nie wybierze się już.

Nie ma mowy, by kiedyś popływać chciał łodzią.

„Pójdę w morze, gdy będzie kursował tam pociąg”.

Wielorybów, cholera, zachciało się mu.[2]

Bibliografia

1. 

Wolański, Ryszard

2. 

http://czteryrefy.pl/
Strona internetowa zespołu Cztery Refy [odczyt: 24.06.2015].