Zgłoszenie do artykułu: Pewien legun

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Pewien legun, mądre chłopie...um tajra, um tajra,

W „Hinterlandzie” na urlopie... um tajra, um tajra,

Raz wieczorem siedząc w kino... um tajra, um tajra,

Z piękną poznał się dziewczyną... um tajra, um tajra,

Bęc!

Nasz reluton, człek ognisty,

Byczy typ legionisty,

Ubran w siwy szyk mundurek,

Był kochliwy niby Turek.

Więc siadł przy niej w foteliku,

Sala błyszczy elektryką...

Więc nieśmiały kręci wąsy,

Panna stroi różne dąsy.

Lecz gdy wreszcie światło zgasło,

Dając ofensywy hasło,

On jej szepnął tak na uszko:

„Tyś rumiana jak jabłuszko”.

Panna się zaśmiała cicho,

Widać, że przylepne licho,

Szepcząc: „Panu ja przyrzekam,

Że przy wyjściu nań zaczekam.”

Poszli: legun i dziewica.

Gdzie? – zaprawdę tajemnica.

Lecz nazajutrz relutona

Mina była coś skwaszona.

Gdyś mu wspominał o miłości,

On się strasznie czegoś złości –

Krzycząc: „Miłość! Niech ją pieron!

Zjadła mi pięćdziesiąt koron!”

Więc naukę z tej przyczyny

Mają wszystkie „leguminy”,

By z pannami nie wieść „żarty”,

Bo relutum wezmą czarty.[1], [2]