Zgłoszenie do artykułu: Pianista i ja

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

„Słodka Bazylia” – tak się nazywa bar.

Zamknięty, bo minęła już dwunasta.

Tak ciepło tu. Wychodzić trochę żal.

Ostatnie szklanki chowa barman.

Dopijam piwo, sięgam już po płaszcz.

W kieszeni mam monetę dla pianisty.

Nad klawiaturą widzę smutną twarz

na piramidzie nut – szklankę whisky.

On mówi:

– Proszę, powiedz jak to jest,

dlaczego wszystko trzeba chować na tym świecie?

Ja tu co noc na dwa, na trzy, na sześć,

a to jest przecież całe moje życie.

Dziś rano zostawiła mnie dziewczyna,

bo jednej rzeczy ukryć nie umiałem:

że w chwili kiedy siadam do pianina

zapominam, że mam duszę i mam ciało.

Przerwał i spojrzał gdzieś w mrok pustej sali,

a ja monetę obracałem w palcach...

– Przepraszam, powiedziałem, pan zapali?

I czy pan mógłby zagrać jeszcze tego walca...

Patrzyliśmy na siebie dobrą chwilę.

Barman ponuro patrzył na zegarek.

Więc wyszperałem parę groszy na napiwek

i ruszyłem w stronę drzwi, przez pustą salę.

Idąc myślałem, stary, widzisz, tak to jest.

To co mówiłeś jest mi jakby skądś znajome.

To piwo i ty... i na ulicy deszcz...

I każdy z parasolem w swoją stronę...

Na pewno wkrótce znajdzie się dziewczyna,

Co myśli, czuje, kocha i potrafi...

Więc zanim znowu siądziesz jutro do pianina,

Wyrzuć tych kilka niepotrzebnych fotografii.[2]

Bibliografia

1. 

Wolański, Ryszard

2. 

http://www.turnau.com.pl/
Oficjalna strona internetowa Grzegorza Turnaua [odczyt: 03.07.2014].