Pienkna Karuolcia wyszła nad rzeki

Zgłoszenie do artykułu: Pienkna Karuolcia wyszła nad rzeki

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Pienkna Karuolcia(1) wyszła nad rzeki

i sercy mniała zmartwiony,

/bu dzieś wyjechał, hen w kraj daleki

ten, ży był jij narzyczony./bis

Nie płacz Karuolciu, nie płacz anieli,

ni jedyn rycyrz na świeci,

/żadnych z nim przeci ni mniałaś dzieci

i jak puwróci, nie rzuci./bis

Rycyrz puwraca, aż tu po ślubi

weselny gronu tańcuji,

/a Karuolina na inszym łoni,

inszy jij w usta całuji./bis

O Karuolinu, tyś mnię zdradziła,

dzież twoji wszyski zaklencia?

/Tyś mi mówiła: Przyjidź, ach, przyjidź,

a tera z innym ślub wziełaś./bis

Koniu, mój koniu, wracaj du domu,

ni ma dla ciebi tu siana.

/Tam przy dulini, dzie strumyk płyni,

tam nasza miłuść zwiunzana./bis

Rycyrz zawrócił, koń nogu rzucił

i błysła iskra czyrwona,

/a rycyrz jenknuł i szablu brzdenknuł

i znik jak śrybna kurona(2)./bis[1]


(1) Często przy wykonywaniu tej piosenki wpadano w przesadę, co powodowało labializację samogłoski w imieniu Karolcia: Karuolcia i wtórną nosowość w wygłosie zaimka mnie: mnię.

(2) I znik jak śrybna kurona – austriackie korony były początkowo srebrne, później niklowe. Dowcip polega na tym, że mieszczaństwo lwowskie gromadziło w ukryciu srebrne monety jako lokatę kapitału.