Pieśń o taczance

Zgłoszenie do artykułu: Pieśń o taczance

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Lećże, ptaku, w lasy głębiej,

umknij, zwierzu, z drogi nam,

to taczanka wroga pędzi,

to taczanka wroga gna.

W bystrym pędzie bije z lotu,

śmiało idzie w gęsty bój,

zagrzechoczesz z kulomiotu,

bojowniku młody mój.

Hej, taczanka – rostowianka

twoja piękność oczy rwie,

Konnej Armii tyś kochanka,

cztery wichry koła twe.

Hej, za Wołgą, hej za Donem,

gdzieś po stepie tętni cwał:

ogorzały, zakurzony

celowniczy młody gnał.

Mknie taczanka, któż ją wstrzyma,

rwie za końską grzywą w trop,

grzywa wichru, grzywa dymu,

grzywa burzy, ognia snop.

Hej, taczanka...

Warczą groźnie nasze tanki,

płyną pieśni spoza chmur,

chwałę wartkich kół taczanki

gra motorów szumny chór.

I do dzisiaj wróg pamięta,

jak to nogi brał za pas,

mknie taczanka dumna,

piękna i bojownik młody nasz.

Hej, taczanka...[1]

Bibliografia