Pieśń oraczy

Zgłoszenie do artykułu: Pieśń oraczy

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Wstajemy, gromady mobarnych oraczy,

Wieś za wsią, jak wicher szalony,

Za długi był nasz żywot w smutku, rozpaczy,

Grzbiet zgięty, chleb łzami solony.

Nikt nie miał nad nami litości,

My także jej mieć nie będziemy!

Nikt nie chciał nam ziemi dać, naszej własności,

My sami, co nasze – weźmiemy.

Potęga serc chłopskich się sprzęga,

I z nizin, i z gór, i z Pomorza.

Nie spoczniem my w walce z faszystów potęgą,

Aż pęknie niewoli obroża.

Nikt nie miał...

Wciąż kwitną ran naszych czerwone proporce

I zrywa się z piersi krzyk buntu:

Cierpimy lat tysiąc jak woły w tej orce,

Czas w ugór pchnąć lemiesz do gruntu!

Nikt nie miał...

Nie znacie wy ludu – poznacie go w gniewie,

Gdy karać was będzie za zbrodnie,

Za biedę milionów, o której nic nie wie,

Kto żyje bez pracy, wygodnie.[1]