Pieśń rozpaczy w Majdanku

Zgłoszenie do artykułu: Pieśń rozpaczy w Majdanku

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Czarny kruku, z której strony burza cię przywiała?

Skąd ten pierścień z monogramem i ta ręka biała?

Byłem na żer z swoją dziatwą, pytasz o to, panku,

Stosy zwłok popalonych wywożą z Majdanka.

Krwawy obraz można widzieć za tymi drutami,

Jak tam giną polskie dzieci razem z matkami.

Ja słyszałem, jak wołały dzieci na tatusia:

Co się stało z moim bratem, gdzie moja mamusia?

Boże drogi, Polsko nasza, cóż to za los srogi,

Jak nas kopią, głodem morzą te niemieckie wrogi!

Tak w rozpaczy woła dziecię, rączki w górę wznosi

I o litość okrutnika – nie bij, panie – prosi.

Ani prośby, ni łzy rzewne nic nie pomagają,

Bo te łotry hitlerowskie z głazu serca mają.

Jedni leżą ciężko chorzy i na śmierć czekają,

Skoro przyjdą ich oprawcy, w piec ich powrzucają.

Taka to jest kombinacja Antychrysta tego,

Aby żywcem ludzi palić i męczyć bliźniego.

Tam, w Germanii, nie jest znane piąte przykazanie,

Lecz przeciwnie, bić, mordować jest ich zadanie.

Tak w Majdanku swe zadanie surowo spełniali,

Że w nieludzki sposób strasznie się nad nami znęcali,

A ta ręka z tym pierścieniem? Rzucę, skąd pochodzi,

Niechaj kraj nasz wnet zakwitnie i Polska się zrodzi.

Bibliografia