Pieśń złowieszcza

Zgłoszenie do artykułu: Pieśń złowieszcza

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

I

Runął piorun z hukiem wielkim,

Zapłonęła we wsi cerkiew;

Prędko ogień się uwinął,

Cała wieś wnet poszła z dymem.

Ref.

 Zła to wróżba, złe to znaki,

 Oj, nieszczęście będzie jakieś!

 Jakaś się szykuje bieda –

 Bać się trzeba! Bać się trzeba!

II

Wiosną przyszła skądś zaraza,

Taka, że się rzadko zdarza.

Pomór wiele dusz wytracił,

Zmienił w cmentarz dwa powiaty.

Ref.

 Zła to wróżba, złe to znaki,

 Oj, nieszczęście będzie jakieś!

 Jakaś się szykuje bieda –

 Bać się trzeba! Bać się trzeba!

III

Nagle lunął deszcz rzęsisty,

Rychło rzeki z brzegów wyszły;

Miesiąc lało tak bez przerwy,

Zatopiło pięć guberni.

Ref.

 Zła to wróżba, złe to znaki,

 Oj, nieszczęście będzie jakieś!

 Jakaś się szykuje bieda –

 Bać się trzeba! Bać się trzeba!

IV

Nieurodzaj spadł na pola –

Pusto w spichrzach i oborach;

Ginie z głodu matka Rosja,

Mało kto przy życiu został.

Ref.

 Zła to wróżba, złe to znaki,

 Oj, nieszczęście będzie jakieś!

 Jakaś się szykuje bieda –

 Bać się trzeba! Bać się trzeba!

V

Szepczą ludzie, że to wszystko

Zapowiada zgubę bliską;

Straszno słuchać, człek truchleje –

Wódka, szepczą, podrożeje![1]

Bibliografia

1. 

Kmita, Rafał
Archiwum prywatne.

2. 

Kozłowska, Agnieszka