Piosenka kominiarza

Zgłoszenie do artykułu: Piosenka kominiarza

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Panie kominiarz!

Co pan wyczyniasz?

Po coś pan wszedł na dach?

A on tylko westchnął i wcale nie przez nią

Nie dla dziewczyny to słówko: ach!

Wzdycham, bo strasznie mi szkoda księżyca,

że nikt już na niego nie patrzy.

Że nie zachwyca tak jak zachwycał

Wybrzydzać nauczył się każdy.

I nikt już nie widzi, że księżyc

To kółko wycięte ze złota.

Bo wyście biedni i fanty przejedli.

Chamstwo i zwykła hołota.

Panie kominiarz!

Znów pan zaczyna.

To już doprawdy jest grzech.

Złaź pan z powrotem i skończ tę głupotę.

On tylko splunął i westchnął: ech!

Wzdycham, bo strasznie mi szkoda księżyca

że nikt już na niego nie patrzy.

Że nie zachwyca tak jak zachwycał.

Wybrzydzać nauczył się każdy.

I nikt już nie widzi, że księżyc

to kółko wycięte ze złota.

Bo wyście biedni i fanty przejedli.

Chamstwo i zwykła hołota.

Panie kominiarz!

Po kiego grzyba, lecz jego nie ma.

Lecz niego nie ma.

Została drabina.

Na księżyc cholernik wlazł

i drabkę wciągnął.

Usiadł jak pan

I nie wzdychając już wcale

Zadyndał sobie nogami

– Bo ja w księżycu się zakochałem – krzyknął

– A na was to dyndam

I dyndać zaczął – dynda do dzisiaj.

Dynda ile wlezie.

Dyndam, bo strasznie mi szkoda księżyca

że nikt już na niego nie patrzy.

Że nie zachwyca tak jak zachwycał.

Wybrzydzać nauczył się każdy.

I nikt już nie widzi, że księżyc

to kółko wycięte ze złota.

Bo wyście biedni i fanty przejedli.

Chamstwo i zwykła hołota.[1]

Bibliografia