Piosenka o piechocie

Zgłoszenie do artykułu: Piosenka o piechocie

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Ośrodek Kultury „Biblioteka Polskiej Piosenki” mieszczący się w Krakowie, przy ul. Krakusa 7, zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 roku o ochronie danych osobowych (tekst jedn.: Dz. U. z 2015 r. poz. 2135 z późn. zm.), w celu wymiany informacji z zakresu polskiej pieśni i piosenki. Wymiana informacji będzie się odbywać zarówno za pośrednictwem niniejszego formularza jak i bezpośrednio, w dalszym toku spraw, redaktora bazy danych, prowadzącego korespondencję z właściwego dla niego adresu mailowego.

Wybaczcie piechocie,

że tak nierozumna czasami, bez tchu.

My zawsze w pochodzie,

gdy wiosna nad ziemią szaleje od bzu.

Jak długo tak można?

Bezdroża, mokradła i błoto, i piach,

i wierzba przydrożna

jak siostra pobladła zostaje we łzach.

Nie wierzcie pogodzie,

gdy deszcze trzydniowe zaciągnie wśród drzew

Nie wierzcie piechocie,

gdy w pieśni bojowej odwaga i gniew.

Nie wierzcie, nie wierzcie,

gdy w sadach słowiki zakrzyczą co sił –

wy jeszcze nie wiecie,

co komu pisane i kto będzie żył.

Uczyłaś, ojczyzno,

że żyć trzeba umieć i słyszeć twój głos...

Kolego mężczyzno,

a jednak niezgorszy przypada ci los.

My zawsze w pochodzie

i tylko to jedno nas zrywa ze snu:

dlaczego w pochodzie,

gdy wiosna nad ziemią szaleje od bzu

Dlaczego w odwrocie,

gdy wiosna nad ziemią szaleje od bzu?...[1]

Bibliografia