Piosenka płaczliwa

Zgłoszenie do artykułu: Piosenka płaczliwa

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Poszedłem z psem na spacer do parku

By bawić się z nim w „Tfu, tfu podaj kijka”

Coś dźgnęło mnie w serca zakamarku

To jesień, to jesień, to jesień,

zimna i śliska niczym żmijka

Co roku wpełza w moje życie

Nie czeka nigdy na moje: „Proszę!”

Dlaczego tu leje, a nie w Madrycie?

Przez nią muszę wkładać gumowe gacie, przepraszam – kalosze

Oooooo, ty jesienio, ty niedobra tyyy

Mogłabyś raz odejść i nie wrócić

Oooooo, tyś jest tak potrzebna jak gdzieś brokaty

Tak bardzo bym chciał cię skrócić i wyrzucić

Parlando:

Muszę ci coś powiedzieć

– nie kocham cię i nigdy nie kochałem.

Nie chcę z tobą mieć nic wspólnego...

Z twojej żółtej, pomarszczonej twarzy

kapią łzy deszczu, tworzą kałuże u mych stóp.

Nie wzrusza mnie to. I wiesz – powiem ci coś jeszcze, uwaga, to zaboli – kocham wiosnę! Wiosnę! Słyszysz? Wioooooosnęęęęę!

Oooooo, ty jesienio, ty niedobra tyyy

Mogłabyś raz odejść i nie wrócić

Oooooo, tyś jest tak potrzebna jak gdzieś brokaty

Tak bardzo bym chciał cię skrócić i wyrzucić

All I need is rhythm divine...[1]

Bibliografia

1. 

Kabaret Hrabi
Archiwum zespołu.

2. 

Kozłowska, Agnieszka