Podeptane kwiaty

Zgłoszenie do artykułu: Podeptane kwiaty

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Biegłem jakby wśród mgły,

młodość śniła mi sny,

które znikać nie chciały o brzasku.

Łatwy każdy był szczyt

Gdy wierzyło się w mit

szybkiej sławy, pieniędzy oklasków.

Ziemia rwała spod stóp,

z diabłem brało się ślub,

byle krótszą prowadzić chciał drogą.

W skroniach tętnił puls krwi,

aż zmęczyłem się i... przystanąłem,

A wokół nikogo.

A za mną bezmyślnie podeptane kwiaty,

cichy smutek ciepłych, odtrąconych rąk,

szklanki, niedopitej w pośpiechu herbaty,

uśmiech, roztrzaskany o mój zimny wzrok.

A za mną zgaszone, ciepłe jasne twarze,

kilka zbyt pochopnie zatrzaśniętych drzwi.

Ledwie kątem oka muśnięte pejzaże,

w których tyle wierszy niespełnionych śpi.

Tak się skończył mój trans,

a dziś żal mi tych szans,

które życie znosiło mi w darze.

Kiedy głuchy od braw miałem w centrum swych spraw,

jakby w innym zupełnie wymiarze.

Teraz uczę się znów czułych gestów i słów,

znoszę świeże bukiety do domu.

I gdzieś w sercu na dnie cień nadziei mam, że

może będzie potrzebne to komuś.[1]