Podwórzowa piosenka

Zgłoszenie do artykułu: Podwórzowa piosenka

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Wariant 1

Strzałka

Nad Szprewą bomki goniąc spojrzeniem

Siedzi Adolfek zgorzkniały...

Bo od niedawna – myśli z westchnieniem

Wszyscy mu robią kawały...

Odkąd nawiałeś na samolocie

Niewdzięczny mój Rudolfuniu,

Muszę wciąż wmawiać mojej hołocie,

Że miałeś „kuku na muniu”!

Naszych „turystów”, co zwiedzać lubią

Kraje, gdzie nafta wytryska –

Wredne Angliki gonią i czubią,

Aż wieją, gubiąc portczyska!

Siedzi na wyspie, śmiejąc się z tego

John Bull, gwałciciel i tyran...

W Iraku zdusił Raszyd Alego,

A teraz zagarnął Iran!

Tedy mnie pasja ogarnia wielka:

Jak tu ukarać cholerę?

Aż wreszcie Goebbels spłatał figielka:

Ukradł Anglikom... literę!

W autach, tramwajach, we wszystkich kątach

Ozdabia miejskie szalety...

Lecz ta litera „na wszystkich frontach”

Coś nie pomaga niestety!

Bo cóż się dzieje, jak miesiąc długi,

Ze wschodu każdego ranka

Jadą pociągi jeden za drugim

A w każdym świeża „rąbanka”!

Z różnych narodów na bolszewika

Chciałem utworzyć legiony

I przymusowo „na ochotnika”

Werbunek został stworzony...

Stają, po setce wśród moich znaków:

Holendrzy, Francuzi „wierni”...

Oj, Franku, kiedyż przyślesz

Polaków Z mej Generalnej Guberni?

– Może ci wodzu psuję humorek,

Ale nie będzie nic z tego...

Mam kilka zgłoszeń, lecz tylko z Tworek

I część od Jana Bożego![1]

Wariant 2

Strzałka

Nad modrom rzekom goniąc spojrzeniem

Siedzi Adolfek zgorzkniały,

Już od niedawna – myśli z westchnieniem

Wszyscy mi robiom kawały.

Odkąd wywiałeś na samolocie

Kochany mój Rudolfuniu,

Musze ja wmawiać mojej hołocie,

Że miałeś kuku na muniu.

Już od niedawna jak miesiąc długi

Codziennie każdego ranka,

Jadom pociągi jeden za drugim,

A w każdym – świeża rombanka.

Z całego świata na bolszewika

Chciałem ja stworzyć legiony,

Więc przymusowo na łochotnika

Werbunek został zrobiony.

Setkamy stajom pod mojem znakiem

Holendry, Francuzi wierni,

Kiedyż mój Franku dasz mi

Polaków Z tej Gienieralnej Gubernji?

Może ci Wodzu psuję humorek

Chiba nie będzie nic z tego,

Mam tylko kilka zgłoszeń ze Tworek

I część od Jana Bożego.[1], [2]