Pola Grochowskie

Zgłoszenie do artykułu: Pola Grochowskie

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Świadek morderczej rozprawy,

Będę ci śpiewał kolego:

Dzień świetny dla naszej sprawy

Dwudziesty piąty lutego.

W tym to dniu wojny los

Krwawy wrogom zadał cios.

Przestrzeń opodal Grochowa,

Gdzie poległych są mogiły,

Wieczną pamięć nam dochowa,

Żeś nas wspierał Boże miły.

Twój to cud, wielki cud,

Żeś ocalił wolny lud.

Tam waleczne polskie syny

Gromiły najeźdźców tłumy;

Tam na lewo wśród olszyny

Na wzgardę zbójeckiej dumy

Każdy z nas umrzeć rad,

Nie uważał na kul grad.

Większy cmentarz od Powązek

Przedstawia lasek choć mały:

Są tam drzewa bez gałązek,

Ścięły je kartaczów strzały.

Naprzód szedł Polak zuch,

Krzepił go wolności duch.

Dzień cały trwał bój uparty,

Krwi strumień płynął niestety!

Mężnie nacierał pułk czwarty

I ostrymi kuł bagnety.

Zdumiał wróg, pierzchnął wróg,

Bo przy naszej sprawie Bóg.

Smutne konających głosy

Echo z jękiem powtarzało;

Polak deptał trupów stosy,

I może powiedzieć z chwałą:

Każdy z nas, każdy tu,

Miał przed sobą wrogów stu.

Wolne od zatrudnień chwile,

Spędź kolego wśród Olszyny;

I na Braci swych mogile

Mirtowe zawieś wawrzyny.

Pamięć ich w sercu noś,

I popioły łzami zroś.[1]

Bibliografia