Porucznik Sarmat

Zgłoszenie do artykułu: Porucznik Sarmat

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Piołunem usta, skrą znaczone skronie…

Jak huraganu wiew minęło życie…

Już go nie ujrzysz żywym w naszym gronie

– Słyszycie?…

Kochał świat wrażeń. Piękna snuł przędziwo!

Chciałby róż wieńce słać przed ludzkie stopy…

I był żołnierzem – w twarde wojny żniwo

kładł snopy.

Krótki był żywot. Za to pełny chwały!

Wzniosły – więc lotem zaważył na świecie –

Że mknął w wyżyny na kształt chyżej strzały,

to wiecie!

A że się bitwą upajał, jak winem,

Przestał rachować na swej piersi blizny.

Był najwierniejszym, najoddańszym synem

Ojczyzny.

Umarł. Zabito go, gdy odwrót słonił,

Padł podczas huku piekielnego armat,

Nie płaczcie! Nigdy z mężnych ócz nie ronił

łez – Sarmat![1]