Zgłoszenie do artykułu: Pożegnanie

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Moskalu wygnany,

Zgryzotą nękany,

Daj folgę kłopotom,

Rom tom, tom, tom, tom, tom.

Rzuć troski rozliczne,

Domowe, publiczne,

Niech smutek ulata,

Ra, ta , ta, ta, ta, ta.

Rozjaśnij twe czoło,

Maszeruj wesoło,

Tak rada uchwala,

Tra la, la, la, la, la.

Tu ci źle z Polakiem,

Do Moskwy leć ptakiem,

Tam twoja parada,

Oj da, da, da, da, da.

Kogo się pozbędziem,

Kogo raz wypędzim,

Ten tu już nie wraca,

Oj ca, ca, ca, ca, ca.

Sądzisz, że powrócisz,

Wolność nam ukrócisz,

Nie myśl no tak płocho,

O cho, cho, cho, cho, cho.

Precz szpiegi i gracze,

Nikt was tu nie płacze,

Chyba kto z baletu,

Oj tu , tu, tu, tu, tu.

Oj płaczą złodzieje,

Bo im się źle dzieje.

Znikła ich pociecha,

Cha, cha, cha, cha, cha, cha

Jeśli duch moskala

Jeszcze tu zawala,

W łeb wroga kacapa!

Pa, pa, pa, pa, pa, pa.

Po bruku huczałeś,

Marsowo patrzałeś,

Uciekłeś bez huku,

A ku, ku, ku, ku, ku.

Piórem swem czupurzył,

Jak naród się zburzył,

Uciekał bez pióra,

Hu ra, ra, ra, ra, ra.

W obozie miał kwiatki,

Altanki i chatki,

Nie tak dziś mospanie,

Nie, nie, nie, nie, nie, nie.

W parady i festy

Błyszczał haft i chresty,

Dziś gunią okryty,

Oj ty, ty, ty, ty, ty.

Na saskim dziedzińcu

Bohater był w wieńcu;

Jak przyszedł listopad,

I wieniec mu opadł.

Pod orła pakował,

Więził nas, mordował,

Orzeł tu, a ty gdzie,

He, he, he, he, he, he.

W niedzielę był śmiałek

A tchórz w poniedziałek,

Patrzajcie na zucha,

Cha, cha, cha, cha, cha, cha.[1]

Bibliografia