Przy kościele Santa Croce

Zgłoszenie do artykułu: Przy kościele Santa Croce

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Przy kościele Santa Croce

Los się plecie jak warkocze

W każdej chwili życia szkoda

Przy kościele Santa Croce

Woda

On w termosie miał prosecco

Chwycił i wychylił do dna

Za to ona była lekko

Głodna

Nie da się żyć samą nadzieją

Trzeba i chleba czasami zjeść

A we Florencji leją i leją

Leją i leją i cześć

Turkusową miał koszulę

Poczęstował ją croissantem

Z góry patrzył na nich czule

Dante

Świata pół przejechał za nią

Wieczorami do niej wzdychał

W miejscu, w którym spoczął anioł

Michał

Nie da się żyć samą nadzieją

Trzeba i chleba czasami zjeść

A we Florencji leją i leją

Leją i leją i cześć

Ona skromna i pobożna

A on dusza ateusza

Mówił jej „Zdiez nie waz można”

Jej spódnicę w cyrylicę

Podziwiają trendsetterzy

Machiavelli w bazylice

Leży

Nie da się żyć samą nadzieją

Trzeba i chleba czasami zjeść

A we Florencji leją i leją

Leją i leją i cześć

W pocałunku czułym trwali

Ta pobożna i ateusz

W miejscu w którym leży Galileusz

To poeta i śpiewaczka

Ona śpiewa za garść monet

O florenckich polewaczkach

Sonet

Nie da się żyć samą nadzieją

Trzeba i chleba czasami zjeść

A we Florencji leją i leją

Leją i leją i cześć[1]

Bibliografia

1. 

Andrus, Artur
Archiwum prywatne.

2. 

Kozłowska, Agnieszka
Na podstawie książeczki dołączonej do płyty Artura Andrusa Sokratesa 18 wydanej w 2018 r.