Przy potoku łozy krzak

Zgłoszenie do artykułu: Przy potoku łozy krzak

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Przy potoku łozy krzak,

tam na kaczki wołam tak:

Przy potoku łozy krzak

tam na kaczki wołam tak:

kacz, kacz, kacz, kacz, kaczki mam

i tym kaczkom jęczmień dam.

Ja nie jestem kaczką twą,

żebym jęczmień jadła też,

a pochodzę z górskich stron,

gdzie miasteczka bije dzwon.

kacz, kacz...

Jęczmień zostaw kaczkom swym,

na nic słodycz twoich słów,

bo fałszywe oczy masz,

za innymi patrzysz znów.

kacz, kacz...

Ty do innej chodzisz wciąż,

do mnie zaś na tydzień raz,

gdy soboty ciężki dzień

i największej pracy czas.

kacz, kacz...[1]

Bibliografia

1. 

Bekier Elżbieta, Niech rozbrzmiewa wolny śpiew: śpiewnik, Warszawa, Książka i Wiedza, 1952-07, s. 296, 297.
Publikacja nie zawiera informacji na temat autora muzyki utworu.