Relacja o bitwie grunwaldzkiej w stylu naiwnego realizmu

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

A gdy Krzyżak wiódł swe hufce przez warmińskie błota,

To się modlił o zwycięstwo do swego Hergota.

A gdy wiódł Jagiełło wojsko po mazurskich drogach,

To znów prosił o wiktorię swego Pana Boga.

Każden swemu obiecywał ofiary i łupy,

I po obu stronach modły wznosili biskupy.

Wypił Hergot na śniadanie wasser – zupę z koprem

I obiecał był Krzyżakom: – Dobra, ja was poprę!

Zagryzł Pan Bóg schaboszczaka, popił miodu krużą

I obiecał był Polakom swoją pomoc dużą.

Już się łamią zbrojne szyki jak w lesie konary,

A zaś Hergot z Panem Bogiem wzięli się za bary.

Już też zacny święty Wojciech w Adalberta strzela,

Lewym hakiem święty Michał leje Michaela,

Święty Piotr zaś przeciwnika ułapił za sweter,

I bez swetra przed nim uciekł ichni święty Peter.

Wsiadł z pięściami święty Jasiek na świętego Hansa,

Myśli Hergot: – Tam do diabła, ucieka nam szansa!

Myśli Hergot: – Skąd te cięgi! Co się dzieje u nas?

Aż tu widzi, że go leją Allach i Perkunas!

Aż tu widzi, że Jagiełło dobrał do swej sitwy

Całą kupę Tatarzynów, całą chmarę Litwy!

Uciekł Hergot, zasię Pan Bóg umył ręce w misie,

I zakrzyknął: – Więcej tutaj nie pokazuj mi się!

Rzekł Jagiełło: – Dzięki, Panie, że im dałeś baty!

– Dobra, dobra! – krzyknął Pan Bóg – Mówmy sobie na „ty”!

Potem wszyscy smaczny bigos zjedli na obiadek:

Pan Bóg, Allach i Perkunas, i Jagiełło Władek.[1]

Bibliografia

1. 

Waligórski, Marek
Prywatne archiwum Marka Waligórskiego – syna Andrzeja Waligórskiego.

2. 

Kozłowska, Agnieszka
Wywiad Agnieszki Kozłowskiej z Aleksandrem Grotowskim przeprowadzony 7 września 2018.