Rozmowa z ptaszkiem

Zgłoszenie do artykułu: Rozmowa z ptaszkiem

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Zawierucha wyje jak suka,

Mróz tak szczypie jak Dreptak dziewuchy,

A do mego okna ptaszek puka,

Żebym dał mu jakieś okruchy.

Stuka, puka ptaszę wynędzniałe,

Piszczy, prosi – Tyś dobre dziecię,

Daj mi pojeść! – A ja na to: – A chałę,

Trzeba było nazbierać w lecie!

Chciałbyś draniu, żebym zrobił daszek,

Żebym sypał pszenicy lub żyta?

A gdzie całe lato był pan ptaszek?

Czemu wtedy mi nie śpiewał, pytam?

Gdym nocami bezsennymi czuwał,

Kłopotami, zmartwieniami struty,

To gdzie wtedy pan ptaszek fruwał?

Przypuszczalnie na jakieś ksiuty!

A gdy przyszła do mnie jedna Walerka

I gdy krew zaczęła we mnie tętnić,

Czemu wtedy ptaszek nie zaćwierkał,

Żeby tę Walerkę roznamiętnić?

Był wszak nastrój, adapter i flaszka,

Księżyc miasto swym blaskiem pobielił,

Lecz zabrakło śpiewu pana ptaszka,

I nic, guzik, jak psu w ucho strzelił...

Nie tak łatwo w mym wieku o babki,

Swą absencją ptaszek wszystko zniszczył.

Teraz ptaszek niech chucha w łapki,

Teraz ptaszek niech sobie piszczy!

Życie ptaszku nie czytanka ze szkółki,

Trzeba przez nie pchać się przebojem!

Że co proszę? Kawałeczek bułki?

A kaktusa! Sam sobie pojem!

Zresztą, co tam, nie jestem zwierzę,

Choć pan tutaj, panie wróbelek,

Na, masz trochę, ty, kopany w pierze,

Ale latem to odćwierkasz, kuchnia Felek![1]

Bibliografia

1. 

Waligórski, Marek
Prywatne archiwum Marka Waligórskiego – syna Andrzeja Waligórskiego.

2. 

http://waligorski.art.pl
Strona internetowa poświęcona twórczości Andrzeja Waligórskiego [odczyt: 10.09.2018].

3. 

Kozłowska, Agnieszka