Zgłoszenie do artykułu: Rybi puzon

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Wracając z wojny miał już plan

obmyślił sobie każdy krok

– najpierw odnowię stary dom w Brougham de Ville

miał plan lecz nie miał obu nóg

zostały tylko skrzydła mu

motyle skrzydła zamiast nóg – co? Niezły styl

był wściekłym psem lecz pragnął grać

w Armii Zbawienia – byle co

– swój rybi puzon do dmuchania dam dziewczętom

choć tonął w mętnych falach snu

to krzyczał frunąc aż na dno

urządzę sobie kurwa odlotowe święto

więc wracał z wojny i miał plan

dobrze obmyślił każdy krok

nie krok bo przecież nie miał nóg lecz ruch na pewno

– urządzę fajerwerki lub

Bourbonem się zaleję w sztok

językiem ostrzył swej maczety stal nierdzewną

przypomniał sobie zapach słów

szczenięcych wyznań głupi świat

i płakał – ale kicz – hollywoodzkimi łzami

i rybi puzon bolał go

całe dwadzieścia siedem lat

spędzonych w klitce nad sklepikiem z narzędziami

on wracał z wojny i miał plan

do Kalifornii jechać chciał

na drogę dragów garstkę wziął z tragicznym skutkiem

na drzewie psy znalazły go

na bucie jak na banjo grał

wpatrując się w zamordowaną prostytutkę

ona nie miała twarzy już

jej włosów użył zamiast strun

wyszeptał – kocham cię – i nic nie mówił więcej

sąd w stanie Oklahoma więc

dwadzieścia lat wymierzył mu

a księżyc świecił jeszcze jaśniej niż w piosence

on wrócił z wojny i miał plan

a może on nie istniał choć

ktoś mi ułożył w takim razie ten monolog

jeśli nie rybi puzon co

za dnia się wieszał a noc w noc

wyrzężał w rytmie mambo wściekły swój nekrolog

aż w końcu gubernator zmiękł

i w Birmingham się zgodził go

umieścić gdzie jest najpiękniejszy dom bez klamek

więc jeśli ktoś mi powie że

zna lepszą historyjkę to

na rany boga krzyknę mu szajbusie kłamiesz.[2]

Bibliografia

1. 

Wolański, Ryszard

2. 

http://kazik.pl/
Oficjalna strona internetowa Kazika [odczyt: 30.10.2015].