Rytualny obiadek

Zgłoszenie do artykułu: Rytualny obiadek

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

W naszym domu od pokoleń pewien ład

Dał początek tej tradycji dziad.

By w niedzielę myśl przytomną człowiek snuł

Obsiadając familijny stół.

I rytualny obiad, jak dziad rzekł

wchłaniał zwykle głodny człek.

Ozorki w gęstym chrzanie, na śmietanie

Lub twardy, krwisty stek.

By tak jak zwykle, kiedy jeść się chce

wycierając z ust swych sos

Zanim rodzinka cała wszystko zje

Rytualnie zabrać głos.

A wtedy potok nagłych, dzikich żądz

wylewa się przez mózg

ciśnie się na usta dziadka

semantyczna gratka

swojski, patriotyczny bluzg.

O Wiośnie Ludów, że tuż tuż!

O prawicowym rządzie dusz

Żeśmy wciąż w delirium

ruskie kondominium

Że na gardle ruski nóż.

Choć wytwornym, zdrowym żarciem ciężki stół

zawsze krzepki wuj się strasznie struł

Tekstem szwagra prosto z magla, że jest cham

Że przyczyną narodowych dram.

Że wszystko hucpa krzyczy struty wuj

nędza z bidą, krew i znój.

Wtóruje stryj wujowi twierdząc, że

ginie państwo w sztucznej mgle.

A obok w kuchni wpełza w każdy kąt

Zapomnianej strawy swąd.

Gdy w sporach spalał się rodzinny chór

Obiad spalił się na wiór.

W naszym domu trwa niezmiennie swojski ład

I dysputa, w której puenty brak.

Nikt już dzisiaj nie powtarza „Skąd nasz ród”

Ostał nam się jeno smród.[1]

Bibliografia

1. 

Bolanowski, Leszek
Archiwum prywatne.

2. 

Kozłowska, Agnieszka

3. 

Ferenc, Paweł