Zgłoszenie do artykułu: Satysfakcja

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Był listopad, więc szaro i deszcz z lekka kropił,

I nastrój w każdym calu był listopadowy,

A przy drodze na płocie siedzieli dwaj chłopi

I paśli sobie w rowie dwie dość nędzne krowy,

I wiedli tam rozmowę, co była swym trybem

Dostosowana w pełni do brzydkiej pogody,

Na przykład: – Latoś mamy bardzo fajny bimber!

Albo: – Rollingstonsy latoś wyszli z mody...

Ewentualnie: – Rzepak daje niezły dochód.

Względnie: – Bartłomiej syna zlał, jak w kaczy kuper!

A kiedy tak gadali, nadjechał samochód,

Który był wręcz niezwykły i wszystko miał super!

Dosłownie szał techniki, luksusu feeria,

Jak gdyby fragment filmu, lub bajka jak gdyby:

Dwieście mil na godzinę, lśniąca karoseria

I piękny pan widoczny przez lustrzane szyby,

A obok tego pana nylonowe kocię

Aż chłopi się zdziwili i zamilkli oba

I jeden, w roztargnieniu, złamał dechę w płocie,

A drugi splunął wprawnie i mruknął: – Cie choroba....

A wóz przemknął koło nich, przepyszny i śliczny,

Niklem i okuciami zaświecił jak neon,

I wyrżnąwszy z poślizgu w słup telegraficzny,

Zmienił się w mgnieniu oka w duży akordeon!

Wypełzli zeń podróżni jak dwie zmięte szmaty,

A miny mieli przy tym bezgranicznie głupie,

Aż jeden z chłopów mruknął tonem aprobaty:

– Takie coś, a rozbiło się na naszym słupie....[1]

Bibliografia

1. 

Waligórski, Marek
Prywatne archiwum Marka Waligórskiego – syna Andrzeja Waligórskiego.

2. 

http://waligorski.art.pl
Strona internetowa poświęcona twórczości Andrzeja Waligórskiego [odczyt: 10.09.2018].

3. 

Kozłowska, Agnieszka