Zgłoszenie do artykułu: Serial

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Jan Dreptak wszedł do mieszkania

I stanął w pozie męczeńskiej,

Ponieważ zupełnie niechcący

I nie wiadomo po co

Przyłapał swą żonę Jadwigę

Na zdradzie pozamałżeńskiej,

Gdyż albowiem miał wrócić nazajutrz

A wrócił kretyn nocą.

I oto stoi jak kołek

Z miną grobowo ponurą,

I niezdecydowanie

Kapelusz w palcach kręci.

Czując niezwykłą tremę

Przed nadchodzącą awanturą,

Którą musi zaraz urządzić

Choć nie ma najmniejszej chęci...

Stoi i ma tę świadomość,

Że sam wszystkiemu jest winien,

Że niepotrzebnie zmienił

W ostatniej chwili plany

I wrócił do chaty dzisiaj

Choć jutro wrócić powinien

A tamten facet mruczy:

– „No zaczynajżesz pan, jak rany”.

Więc Dreptak posprzątał ze stołu,

Bo zaraz pięścią weń walnie,

Wyciągnął tragicznym ruchem

Dłoń ku niewiernej Jadwidze,

Chrząknął wytrzeszczył oczy

I krzyknął konwencjonalnie

Ogólnie przyjętym w tych razach

Sposobem: – „Ha! co ja widzę!”

Następnie już wszystko poszło

Według utartych schematów:

Pogotowie było, straż pożarna

I pan Miziak – posterunkowy.

A po kilku godzinach Jan Dreptak

Siadł na stosie połamanych gratów

I powiedział z ulgą do małżonki

– „No w zasadzie mamy to z głowy”.[1]

Bibliografia

1. 

Waligórski, Marek
Prywatne archiwum Marka Waligórskiego – syna Andrzeja Waligórskiego.

2. 

http://waligorski.art.pl
Strona internetowa poświęcona twórczości Andrzeja Waligórskiego [odczyt: 31.08.2018].

3. 

Kozłowska, Agnieszka