Śmierć poety

Zgłoszenie do artykułu: Śmierć poety

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Nie pomogły zastrzyki,

recenzje i pomniki,

ni kwaśne mleko:

przyszedł szarlatan – szuja,

obejrzał go, pobujał:

– dementia praecox.

Toż radość była w domu,

nareszcie koniec sromu,

skończony kłopot!

Dozorca śmiał się setnie:

– zaraz mu nitkę przetnie

panna Atropos.

Żona klaskała w dłonie:

– ach, przecie nadszedł koniec

pijackich orgii.

Bólów miałam niemało,

nareszcie twoje ciało

wezmą do morgi.

Wszyscy stanęli kołem

z czołem bardzo wesołem.

Prasa, kuzyni;

i szacowne to grono

orzekło unisono:

– dobrze tak świni!

Po co dziewki uwodził,

nocą domy nachodził,

sen rwąc dzieciątek;

i po co Pod Zegarem

lał w brzucho wino stare

świątek i piątek?

Zna go dobrze Warszawa:

pożyczał – nie oddawał,

nasienie drańskie;

a „poetyczne dale”

to były te skandale

w Małej Ziemiańskiej.

Dobrze ci, stary draniu,

za grzechy nad otchłanią

Inferna zwisasz.

Najprzód gwiazdy i róże,

potem stołek w cenzurze –

sprzedajny pisarz!

Tak to nadobne grono

radziło unisono

w śmiertelnej sali.

A że lico miał bladsze

orzekli: – pewnie nadszedł

koniec kanalii.

Zapachniały zefiry,

brzękły potrójne liry,

pierzchnęła tłuszcza.

Serce alkoholowe

unieśli aniołowie

na złotych bluszczach.[2]

Bibliografia

1. 

Wolański, Ryszard

2. 

http://kult.art.pl/
Oficjalna strona internetowa zespołu Kult [odczyt: 26.11.2015].