Śpiewka partyzancka

Zgłoszenie do artykułu: Śpiewka partyzancka

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Trąbi trąbka, trąbi –

hej, muzyczka gra!

A nas w dal upędza

ciężka dola, zła.

Jeszcze dziś nas łączy

wspólny, miły kąt,

a już jutro we świat

wyruszamy stąd.

Każdy w swoją stronę

we świat daleki

i się nie zobaczym

może na wieki.

Górą, to smugami,

przez piaszczysty puch,

nie wie o tym jeden,

co porabia druh.

Czy pioruny, słota,

czyli słońca blask,

idziem w nocne mroki

jak i w ranny brzask.

Czy krajobraz cudny

albo leśny „strach”,

wędrujemy raźno

w gąszczach, w nocach, mgłach.

Wieś czy gęste chaszcze,

idziemy co tchu –

O głodzie i chłodzie,

często i bez snu.

Czyha śmierć, zagłada

I ukryty wróg...

Kroczymy odważnie,

nie zaznawszy trwóg.

Szepce: Luby zostań! –

dziewczę jako kwiat.

„Rad bym ja pozostał,

lecz los pcha mnie w świat!”

Czai się w obławie

kilka pruskich zgraj,

warczą samojazdy,

poprzez bagna, gaj.

Choć w zażartej walce

nasz zwycięski bój,

mordem się na ziomkach

zemści pruski zbój.

Po burzliwej nocy

przyjdzie ranny świt

i mnie zajaśnieje

miły, trwały byt.

Powitam Ojczyznę

w blaskach rannych zórz,

ale was, druhowie,

nie zobaczę już![1], [2]