Szczęśliwy, kto sobie Patrona...

Zgłoszenie do artykułu: Szczęśliwy, kto sobie Patrona...

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Szczęśliwy, kto sobie Patrona

Józefa ma za Opiekuna.

Niechaj się niczego nie boi,

Bo święty Józef przy nim stoi, nie zginie.

Idźcie precz, marności światowe,

Poście wy do zguby gotowe;

Już ja mam nad kanar słodszego.

Józefa, Opiekuna mego, przy sobie.

Ustąpcie, szatańskie najazdy.

Przyzna to ze mną człowiek każdy,

Że choćby i samo powstało

Piekło się na mnie zbuntowało, nie zginę.

Gdy mi jest Józef ulubiony

Obrońca od każdej złej strony;

On ci mnie ze Swojej opieki

Nie puści, i zginąć na wieki nie mogę.

Przeto Cię upraszam serdecznie.

Józefie święty, bym bezpiecznie

Mógł mieć zgon i lekkie skonanie,

I grzechów moich skasowanie przy śmierci.

Gdy mi zaś przyjdzie przed Sędziego

Stawić się, wielce straszliwego;

Bądźże mi, Józefie, przy sądzie,

Kiedy mnie Bóg sądzić zasiądzie, Patronem.[1]

Bibliografia